Dlaczego warto oszczędzać wodę?

lowany jest rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi, oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodne

Dodane: 14-09-2016 10:36
Dlaczego warto oszczędzać wodę? Zainteresowany tematem przydomowej oczyszczalni? Więcej dowiesz się tu:

Kwestia prawa (za wikipedią):

Problem unieszkodliwiania ścieków odprowadzanych z domów regulowany jest rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi, oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego (Dz.U. z 2006 r. nr 137, poz. 984)1. Zgodnie z § 11 ust. 5 rozporządzenia, ścieki pochodzące z gospodarstwa domowego mogą zostać odprowadzone do ziemi w granicach gruntu będącego własnością wprowadzającego, przy zachowaniu następujących warunków:

ilość ścieków nie przekracza 5 m?/dobę,
BZT5 ścieków jest zredukowane o co najmniej 20% a zawartość zawiesin ogólnych o 50% w wyniku wstępnego oczyszczenia,
miejsce wprowadzania ścieków oddziela od poziomu wodonośnego warstwa gruntu miąższości co najmniej 1,5 metra.
Dodatkowymi kryteriami są kryteria związane z terenami dla których nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. O możliwości powstania oczyszczalni stanowią wtedy również przepisy szczególne, między innymi te z zakresu ochrony środowiska. Uniemożliwiają one budowę oczyszczalni na:

obszarach objętych ochroną (parki krajobrazowe, strefy ochronnych ujęć wody)
obszary zagrożone powodziami
obszary narażone na zalewanie wodami opadowymi


Jak mieć piękny trawnik?

Przed przejściem do właściwego rozplanowania ogrodu, warto przemyśleć kwestie podstawowe - czyli trawnikiem.

Nie zwracając uwagi na sprawy dotyczące gatunków trawy ( a jest tego trochę), przede wszystkim należy dokonać wyboru - trawa z rolki, czy tradycyjnie wysiana? Wcale nie jest łatwo dokonać wyboru. Chyba najwięcej zależy od tego, czy jesteśmy wystarczająco cierpliwi, by poczekać na to, aż rośliny wykiełkują z nasion, czy też chcemy od razu cieszyć się gotowym trawnikiem. Drugą nie mniej istotną kwestią jest koszt - darń jest dość sporym wydatkiem, ponieważ wiąże się nie tylko z kosztem wynikającym z zakupu rolek - mają one specyficzne wymagania i zanim zostaną rozwinięte, trzeba odpowiednio przygotować podłoże, używając odpowiednio dostosowanych nawozów. Jest to bardzo pracochłonne, dlatego firmy ogrodnicze mają taką usługę w swoim cenniku wyszczególnioną osobno. Jeżeli liczymy na to, że przy zakupie trawy z rolki, ktoś ją nam gratis "zainstaluje", to możemy się przeliczyć. Przy ustalaniu budżetu na ogród, warto wziąć takie rzeczy pod uwagę.


Technologia kontra polskie prawo budowlane

Dom pasywny - czy to szczyt nowoczesnej technologii w architekturze? Nie. Jest coś jeszcze ciekawszego - dom autonomiczny.

Co to znaczy? Domy autonomiczne są niezależne, nie korzystają z żadnej infrastruktury zewnętrznej, co oznacza że budować można ja praktycznie wszędzie. To szczyt nowoczesnej technologii.

Ta idea oczywiście wypłynęła bezpośrednio z domów pasywnych. Dużo łatwiej sobie wyobrazić, że może istnieć budynek niezależny, jeśli jego potrzeby energetyczne są minimalne. Takie domy są bardzo ekologiczne, ponieważ muszą bazować na takich źródłach energii.

Największym problemem jest prąd. Jest kilka sposobów ekologicznego pozyskania prądu - biomasa (idealne na terenach wiejskich, lub w lasach), wiatraki (wybrzeża, otwarte przestrzenie), woda (można wykorzystać np. stare młyny), no i energia słoneczna (w naszym kraju raczej mało opłacalna). Jednak zanim piękna idea domu autonomicznego się urealni, w Polsce trzeba zmienić prawo. Obecnie budować można tylko na działkach budowlanych, z pozwoleniem na budowę i z cała masą dziwnych do spełnienia warunków (np. audyt energetyczny).

Cóż - pomarzyć o niezależnym domku w środku lasu zawsze można. I o ile jest to na wyciągniecie ręki w sensie technologicznym, to w sensie prawnym - jest to niestety niemożliwe.